YouTubeTwórcyWywiad

09.02.2017, Oliwia Bosak

Gargamel: jestem egoistą [WYWIAD]

Dzisiaj na przepytanie bierzemy kolejnego członka tzw. Meme Famili. Kuba znany także jako Gargamel odpowie na kilka pytań związanych ze swoją twórczością. Zapraszamy. 


 

Oliwia: Prowadzisz swój kanał już od paru ładnych lat. Subskrypcje przybywały spokojnie i miarowo, jednak ostatnio coś sprawiło, że szybko dobiłeś do ponad 420k! Jak myślisz co to było? Przypadek, czy może efekt długiej pracy?


Kuba: Ile osób tyle opinii. Jedni twierdzą, że wybiłem się na wszystkim o czym nagrałem. W zależności od osoby ten główny punkty mojej "kariery" się zmienia. Wiele osób pomija fakt, że miałem stały przyrost na moim kanale, nie miałem jednego przełomowego filmu. Efekt kuli śnieżnej.
Odrobina szczęścia, kontrowersyjne opinie, głośne mówienie o rzeczach, o których inni nigdy nie mówili z niewiadomych powodów, nieznany wtedy humor w polskiej części youtube i mamy Gargamela.

Doceniam to co mi się przytrafiło, ale nie przeżywam tego zbytnio. Im mniej o tym myślę, tym lepiej.

W filmach obnażasz błędy bohaterów swoich odcinków. Często niesie to ze sobą konsekwencje pod postacią prośby o usunięcie filmu czy zapowiedzi „spotkania w sądzie”. Nie masz żadnych obaw, gdy wrzucasz dany film? Jak się czujesz, gdy ktoś taki się z Tobą kontaktuje?


Groźby sądami były na starcie mojej "komentatorskiej" przygody. Wtedy każdy film krytykujący kogoś miał swój sequel w postaci czytania rozmowy z danym twórcą, który przeważnie groził mi jedną z dwóch rzeczy - sądem lub przemocą.
Internet jest miejscem gdzie świadomie wystawiamy swoją pracę. Każda praca spotyka się z krytyką. Reżyser nie pisze (w teorii) do krytyków filmowych z groźbami z powodu słabej recenzji. To ludzie przypieli mi łatkę niszczyciela, zbawcy lub śmiecia, w zależności od nastawienia do mnie. Ja tylko wyrażam moje zdanie.
Każda premiera wiąże się z odrobiną adrenaliny, a jak pokazały ostatnie tygodnie, niektórzy twórcy są bardzo wrażliwi.


Ludzie nazywają Cię często ,,najsmutniejszym YouTuberem polskiego YouTube’a”. Jakie ma to odzwierciedlenie w rzeczywistości? Ile Twoje filmowe ,,ja” ma wspólnego z tym realnym?


"Postać Gargamela" jest hiperbolą cząstki realnego mnie. Trudno jest mi ocenić ile procent persony internetowej to ja, a ile to gra. Temat depresji oraz powracający motyw smutku i porażki w moich filmach z jednej strony jest autoironicznym żartem, a z drugiej pewnym oswojeniem z tym dość trudnym tematem. Jest mi natomiast przykro kiedy ironiczny żart staje się nieironicznymi słowami w ustach osób, które nie rozumieją kontekstów moich filmów.


Po filmach można stwierdzić, że jesteś bardzo spostrzegawczy, a Twój umysł ma analityczny charakter. Czy wszystkie ,,błędy”, które zauważasz w filmach innych twórców dostrzegasz od razu czy musisz kilkakrotnie go obejrzeć? Jak przygotowujesz się do nagrania? Ile czasu Ci to zajmuje?


Przeważnie wszystko o czym mówię jest dość oczywiste i łatwe do zauważenia, nikt po prostu nie chce tracić tyle czasu co ja. Większość punktów rysuje się w mojej głowie podczas pierwszego seansu jakiejś głupoty w postaci filmiku w internecie. Jeśli ilość bullshitu przekracza dozwolone normy to postanawiam nagrać odcinek i wtedy ponownie odtwarzam, aż wypiszę wszystko co chcę w krótkie tytuły segmentów.
Przed nagraniem piszę scenariusz rozwijając każdy z wcześniej zanotowanych punktów, aby niczego nie pominąć. Pre-produkcja moich filmów to od jednej do dwóch godzin pracy. Często rozkładam to na kilka dni, aby ze świeżą głową podejść do tematu i zweryfikować czy to wszystko ma sens. Było kilka filmów które na tym etapie umarły.

 

Odzierasz polski YouTube ze ,,sztucznej otoczki” jaka towarzyszy wielu filmom i YouTuberom. Opisałbyś siebie jako bohatera, który zdziera zasłonki fałszu, czy może jako czarny charakter, który zaburza ład i porządek?


Jak już mówiłem wcześniej - jedni patrzą na mnie jak na bożka, inni jak na najgorszego śmiecia i każdy ma prawo do swojej opinii. Nie nazwałbym siebie "czarnym bohaterem" ponieważ nie czynię zła i nie mam takich motywacji. Nie chcę ani burzyć systemu, ani być największym youtuberem w Polsce (spójrzmy prawdzie w oczy, to nigdy się nie wydarzy). Ostatnio zamieszałem zbyt mocno i nie jestem zadowolony z tego jak potoczyły się sprawy, trafiłem we wrażliwy punkt człowieka, który zdaje się nie sypiać dobrze. Pierwszy film o królu youtube był mocno w starym stylu, może nawet za bardzo, bo założyłem, że mówienie ogólniej wystarczy do zrozumienia przekazu - kamera to nie argument, youtuber nie zasługuje na specjalne traktowanie. Mieszam. Mieszam mocno, zaburzam ład i porządek, ale przecież to napędza ten ekosystem. Nie robię tego z pobudek anarchistycznych, ja wyłącznie mówię co według mnie nie jest okej.
Miło mi kiedy ktoś docenia to co robię, ale pamiętajmy - to internet i filmiki w internecie. Wstajesz rano, odpalasz sobie filmik, wyłączasz laptopa i ruszasz z twoim dniem. Ludzie zbyt dużą moc przypisują paru osobom z kamerkami, a ja wpisuję się w tę grupę.


Po tym co mówisz w filmach, wywiadach czy po zdjęciach jakie publikujesz na Instagramie widać, iż masz niezwykły zmysł estetyczny, co świetnie wiąże się z Twoim zamiłowaniem do sztuki. W wywiadzie z Karolem Paciorkiem wspomniałeś, że widzowie Ci to wypomnieli i nazwali egoistą (być może pomyśleli również, że mówiąc to się wywyższasz). Jak myślisz, czym to było spowodowane?


Tym, że jestem egoistą.

Długo oglądasz kanał Gargamela?

Od niedawna

Ponad pół roku

Ponad rok

Około trzech lat

Nie oglądam :/


Jak wiadomo obcowanie ze sztuką, jest obcowaniem z kulturą wyższą. Nie jest to proste przekazanie treści jak we wszechobecnej kulturze popularnej. Wymaga ona nieszablonowego myślenia oraz z pewnością wykształcenia (bardzo młody widz może nie zrozumieć tematyki i przekazu). Zatem gdy tworzysz, nie masz wrażenia że robisz coś wbrew sobie, swojej artystycznej duszy? Coś co można zaliczyć do popkultury? Chciałbyś, aby oglądali Cię tylko ludzie, którzy obracają się w kręgach artystycznych i w pełni Cię zrozumieją?


Tworząc filmiki na youtube nie patrzę na to jak na tworzenie sztuki. Oczywiście, można doszukać się w nich różnych kodów kulturowych i zapewne napisać o nich niejedną magisterkę, ale nie podchodzę do nich tak poważnie. Popkultura to też kultura, nie zapominajmy o tym. To Salvador Dali zaprojektował logo Chupa Chups.
Osobiście jestem zafascynowany pop-artem i zamazywaniem granic między kulturą wysoką i niską. George Condo tworzący okładki płyty My Beautiful Dark Twisted Fantasy. Droga Virgila Abloh, od drukowania na tanich bluzach Championa ubrań Pyrex Vision, do bycia kandydatem na dyrektora kreatywnego Givenchy, po opuszczeniu tego stanowiska przez Riccardo Tisci po 12 latach, które zmieniły wszystko w modzie.


Jeżeli już mówimy o sztuce. Skąd Twoje zamiłowanie do niej?


Parafrazując Banksy'ego - Umierasz dwa razy. Pierwszy raz kiedy przestajesz oddychać, drugi raz gdy ktoś na ziemi wymawia twoje imię po raz ostatni.
Fascynuje mnie kreacja i emocje z nią związane. Ekspresja i pozostawienie czegoś po sobie na świecie.

Zdradzisz nam swoich ulubionych artystów i ulubiony kierunek w sztuce?


Kiedyś powiedziałem, że nie mam ulubionych rzeczy, bo odbiór sztuki jest na tyle zależny od naszego stanu, uczuć w danym momencie i warunków nas otaczających, że byłoby to wręcz obrazą spłaszczyć to wszystko do "ulubionego obrazka ulubionego pana".
Większość nurtów ma w sobie coś inspirującego i wartościowego. Wielu wybitnych żyło i żyje.


Nie możemy przejść obojętnie obok wybitnego Stanley’a Kubrick’a, którym się inspirujesz. Co Ci się najbardziej podoba w jego twórczości? W jaki sposób się na nim wzorujesz?


Napisałem już kilka prac o twórczości Kubricka. Myślę, że to temat na oddzielny film.
Myślę, że można moją fascynację jego kinematografją zauważyć w niektórych moich fotografiach.



Kim jeszcze się inspirujesz? Kto jest Twoim autorytetem?

Witkacy, Andy Warhol, Kanye West, Nigo, Caravaggio, Virgil Abloh, Nabil, Frank Ocean, Travis Scott, Drake, ASAP Bari, Rick Rubin, Kendrick Lamar, Natalia Maczek, James Blake, wczesny George Lucas, Michał Łojewski, Migos, Tyler the Creator, Lil Peep, Filip Pągowski, ‎Nicolas Winding Refn, Joji.


Poza tworzeniem filmów na YouTube, tworzysz również muzykę. Od czego się zaczęło? Czy Kanye West miał w tym swój udział?

Próbowałem tworzyć zanim jeszcze znałem dogłębnie twórczość Westa. 

Zaczęło się w szkole podstawowej gdy w moje ręce wpadł program EJay. Zacząłem się nim bawić, po czym uznałem, że daje mi za mało możliwości i zainteresowałem się oprogramowaniem. Już na początku gimnazjum wybór padł na FL, którego używam do dziś.


Posiadasz jakieś wykształcenie muzyczne? A może jesteś w pełni samoukiem?


Jestem kompletnym samoukiem z dużym szacunkiem do "prawdziwych" muzyków. Mając kontakt z kilkoma osobami posiadającymi wykształcenie muzyczne, poznaję podstawy i zamierzam poznać całą teorię zarówno dla profesjonalizmu jak i szacunku do muzyki.

familia


Tworzenie muzyki jest dla Ciebie odskocznią od codzienności czy wiążesz z nią coś więcej?


Pracuję od wielu lat nad projektem muzycznym, który ciągle się zmienia. Tworzę bo lubię, ale nie ukrywam moich chęci do zrobienia z tego czegoś więcej niż hobby.


Na swoim kanale wspominałeś, że studiujesz na kierunku związanym z tworzeniem filmów. Powiesz nam o tym coś więcej? Dlaczego akurat taki kierunek? Wiążesz z nim swoją przyszłość?


Oczywiście, że wiążę przyszłość z tym co studiuję. Inaczej nie wybrałbym tego kierunku.
Studiuję montaż filmowy.


Czy rozgłos jaki zdobywasz w Internecie wpłynął na Twoje plany dotyczące przyszłości?


Zmienił niektóre marzenia w realne plany. Poza tym ani trochę. 
kids
Jakiś czas temu wypuściłeś swoją pierwszą kolekcję ubrań pod tytułem ,,[cisza]”. Jakie uczucia Ci wtedy towarzyszyły?


Pierwsza kolekcja nie miała nazwy. [cisza] stała się najpopularniejszym wzorem, który spodobał się ludziom. Nic dziwnego gdyż wiąże mocny przekaz z prostym i minimalistycznym designem. Zapewne długo zajmie mi podniesienie tak wysoko postawionej poprzeczki, już na starcie. Każdej premierze towarzyszy stres, tym bardziej, że tworzyliśmy w dużym pośpiechu. Sama strona grgml.pl powstała w 5 długich nieprzespanych dni i nocy.


Druga kolekcja „THE YOUTH” różniła się znacząco od poprzedniej. Czym się kierowałeś tworząc ją?


THE YOUTH tworzyłem głównie z myślą o meetYT, na którym byliśmy razem z całą familią.
Inspirowana była internetowymi markami i ideą oddolnego, naturalnego tworzenia trendów, bez ogromnych korporacji i domów mody. Od młodych dla młodych - stąd wzór KIDS. Oczywistym jest, że nie chodzi mi o dzieci, nie jest to linia dla 5 10 15. Nawet dwudziestolatków postrzegam jako tytułowe KIDS, dzieci internetu, technologii, całkowicie nowego systemu, mediów społecznościowych, internetowej popularności itd.


Chciałbyś zdradzić na kiedy planujesz premierę kolejnej kolekcji ubrań? Czy ma być to niespodzianką?


Jeszcze w lutym.

tiger1

 

Co sądzisz o tzw. „dealach” i współpracy twórców z markami? Jak oceniasz swoje pierwsze doświadczenie tego typu przy działaniach z firmą Tiger Energy Drink Power Is Back?


Wiele razy powtarzałem, że współpraca z markami to normalna sprawa i nie widzę w tym niczego złego. "Sprzedać się" to coś innego niż rozpocząć współpracę z marką, to zrobić coś wbrew sobie za pieniądze, a nie sprzedałem duszy robiąc kilka skeczów z napojem... a przecież jesteśmy znani z robienia bardzo złych w skutkach skeczy z napojami.
Jestem postacią kontrowersyjną i nieszablonową więc podziwiam Tigera za wejście w to wszystko z takim luzem. Tak. Jadłem płatki śniadaniowe z energetykiem. Tak. Tiger uznał że to zabawne. Miło było nie czuć się ograniczonym przez spiętych panów po drugiej stronie telefonu.
Podobało mi się, ale nie ukrywam moich chęci do zrobienia czegoś bardziej kreatywnego i poważnego. Tak jak napisałem kiedyś na twitterze - różnica między mną, a nimi jest taka, że zamiast być na puszce, chcę ją zaprojektować.


14 stycznia brałeś udział w ,,meetYT5”. Jak oceniasz tę imprezę? Co najbardziej Ci się w niej podobało?


Wiele tej imprezy nie zobaczyłem gdyż całe 10h pracowałem na naszym stoisku więc muszę nieskromnie powiedzieć - nasze stoisko. Całym naszym (moim i mojego teamu, świetnych twórców z meme familii) celem było stworzenie czegoś nowego tam gdzie wkradła się już mocna rutyna. Mieliśmy pełną kontrolę kreatywną nad tym co i jak prezentujemy, a to wszystko o czym mógłbym marzyć. Rośliny, fioletowe oświetlenie, białe ściany i nasze ubrania. Taki był plan. Plan został zrealizowany.


Spodziewałeś się tak ogromnej kolejki do Waszego stoiska na wydarzeniu oraz zachowania fanów wobec Twojej osoby?


W życiu. Myślałem, że będziemy mieli może z dwie godziny ludzi, nagramy coś śmiesznego, może jakąś ironiczną relację z imprezy, a tu szok - ludzie stali trzy godziny w kolejce, aby z nami porozmawiać. To był największy komplement jaki dostałem w trakcie mojej przygody z filmami na youtube. Jechałem do Krakowa z założeniem, jadę dla moich widzów, jadę pracować więc naturalnym było to, że z każdym pogadam. Niektórzy byli w szoku, że tak się da. Udało nam się stworzyć taką atmosferę, o jakiej myśleliśmy projektując stoisko - miejsce w którym jest spokojnie, miło i fajnie. Podnieśliśmy nieco średnią wieku na tym evencie z pomocą naszych widzów, co też było fajnym widokiem. Z tego co słyszałem, ogromna część osób przyjechała tylko dla nas. Naprawdę. Dziękuję.


Jaką rzecz uważasz za najzabawniejszą w Internecie?


Nie ma niczego zabawnego. Trzeba wszystko brać na uber-poważnie.


Chciałbyś coś powiedzieć naszym czytelnikom?


Nie przestawajcie marzyć. 

Opisz swój kanał w trzech słowach!


Co ja narobiłem

Chcesz więcej?
Zostaw lajka!